τηλ: +30 6937562454

Grecki szpital w Dziwnowie

 Grecy pojawili się w Polsce w 1949 roku po wojnie domowej zakończonej klęską sił lewicowych. Rannym i prześladowanym partyzantom zdelegalizowanej Demokratycznej Armii Grecji gen. Vafiadisa Markosa oraz ich rodzinom z pomocą przyszły kraje bloku socjalistycznego, w tym Polska. Partyzanci oraz ludność cywilna, którzy przybyli na teren obecnego województwa zachodniopomorskiego, pochodzili ze wsi i małych miasteczek. Byli poranieni fizycznie i psychicznie, w złym stanie ogólnym. Jako komuniści zostali uznani w swojej ojczyźnie za zdrajców prowadzących za granicą działalność antynarodową.Do grudnia 1951 roku na terytorium Polski przybyło ponad 14 tys. Greków.

Powstanie szpitala

Inicjatorem pomocy Grekom był Bolesław Bierut, I sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Na jego polecenie szef Departamentu Personalnego MON w czerwcu 1949 roku wydał rozkaz gen. bryg. Leszkowi Krzemieniowi,zastępcy dowódcy ds. Polityczno-wychowawczych Śląskiego Okręgu Wojskowego, oraz gen. bryg. Wacławowi Komarowi, szefowi II Oddziału Sztabu Generalnego WP, zorganizowania szpitala polowego. Szpital urządzono w poniemieckiej bazie hydroplanów w Dziwnowie. Kilka miesięcy wcześniej koszary przejęło Wojsko Polskie od armii radzieckiej. W tym czasie obowiązki dowódcy Jednostki Wojskowej 1904, a zarazem dowódcy Garnizonu Dziwnów, objął ppłk Ryszard Kamiński. W ciągu dwóch miesięcy– na przełomie czerwca i lipca– zorganizowano szpital na ponad tysiąc łóżek. Kierował nim mjr dr Władysław Barcikowski, zastępca dowódcy ds. medycznych i jednocześnie komendant szpitala, chirurg ortopeda, uczeń i asystent prof. dr. Wiktora Degi.

Żołnierze i pracownicy wojska wyremontowali 27 budynków mieszkalnych i koszarowych o łącznej kubaturze 125 tys. m3. W nowo utworzonym szpitalu przygotowano m.in. blok operacyjny, oddziały dla ciężko i lekko rannych, chorób wewnętrznych i zakaźnych, fizykoterapii, rehabilitacji, neurologiczny, aptekę oraz liczne specjalistyczne gabinety – okulistyczny, ginekologiczny, laryngologiczny, urologiczny, stomatologiczny oraz rentgenowski.

W nocy z 25 na 26 lipca 1949 roku w tajemnicy przywieziono do Dziwnowa ze statku „Kościuszko”,zacumowanego w Świnoujściu po12-dniowym rejsie z Albanii, pierwszy transport 747 rannych i chorych Greków. Dwa miesiące później, w drugiej połowie września, na pokładzie tego samego statku przetransportowano do szpitala kolejnych 207 Greków. W listopadzie 1949 roku do Gdańska zawinął rumuński transatlantyk „Transylwania” z rannymi 574 Grekami. Pod koniec 1949 roku w Dziwnowie przebywało ponad 1500 rannych greckich partyzantów i ich rodzin. W styczniu 1950 roku do Albanii wysłano statek „Białystok”. Z tego transportu17 lutego do nadmorskiego garnizonu trafiło 429 Greków, a w połowie maja, drogą lądową z Węgier, przybyło kolejnych 60 partyzantów.

Funkcjonowanie

Po przyjęciu pierwszych Greków do szpitala w Dziwnowie organizował się również jego personel medyczny. W połowie lipca 1949 roku personel szpitala polowego stanowiło: 14 lekarzy,6 podoficerów sanitariuszy, 17 sióstr, 18 osób personelu pomocniczego oraz dwa plutony ochrony (80 marynarzy: kucharze, wartownicy, kierowcy).

Wszystkim oficerom i podoficerom przekazano rowery, aby ułatwić im poruszanie się po rozległym terenie jednostki. W drugiej połowie września częściowo uzupełniono braki kadrowe – do szpitala przybyło kilkunastu młodych lekarzy z 13.kursu doskonalenia oficerów służby zdrowia. Miesiąc później dotarła następna grupa lekarzy (z 14. kursu). Byli to głównie specjaliści ortopedzi, ale nie brakowało także ginekologów, neurologów, pediatrów, farmaceutów, stomatologów, internistów oraz radiologów. Sukcesywnie do szpitala kierowano również pielęgniarki – z Poznania i Łodzi, na ogół młode absolwentki dwuletnich szkół Polskiego Czerwonego Krzyża.  O tajności całego przedsięwzięcia może świadczyć fakt, że przybywający do Dziwnowa wojskowy i cywilny personel medyczny dopiero na miejscu był informowany,w jakiej znajduje się miejscowości.

Kierownictwo szpitala założyło, że rannym i chorym pacjentom należy stworzyć warunki środowiskowe zapewniające jak najszybszy powrót do równowagi ustrojowej, zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Dlatego w celu rozwijania ogólnej wydolności i sprawności wprowadzono gimnastykę poranną– grupową i indywidualną. W szpitalu leczono także chorych z urazami psychicznymi, powstałymi wskutek przeżyć wojennych, oraz rannych z uszkodzeniami nerwów, w tym z ich pełnym przerwaniem. Przeprowadzano skomplikowane wielokrotne operacje, m.in. wykonywano przeszczepy ścięgien, skóry i kości, pobrane z sąsiedniej lub oddalonej części ciała chorego, oraz usuwano zrosty stawowe.

Stosowano wieloetapowe leczenie niedowładu kończyn. Dziennie przeprowadzano od 8 do 12 operacji chirurgicznych. W szpitalu hospitalizowano także ponad 130 rannych z postrzałami czaszki – prawie połowa operowanych miała uszkodzone tkanki mózgowe, a w czaszce tkwiły ciała obce. Dochodziło do popostrzałowych zapaleń kości. Na ogół były to przypadki trudne – większość chorych rehabilitowano bezoperacyjnie, do całkowitego wyleczenia. Na specjalistyczne konsultacje przyjeżdżali wybitni specjaliści z różnych dziedzin medycyny z Poznania, Szczecina i Warszawy. Z Warszawy właśnie przyjeżdżał ppłk prof. dr Marian Górski, który wykonywał zabiegi plastyczne w obrębie szczęk i twarzy.

Życie codzienne

W sensie formalnoprawnym Grecy ze szpitala w Dziwnowie byli bezpaństwowcami, apatrydami. W wyniku wojny domowej zostali pozbawieni obywatelstwa. Żyli w pełnej konspiracji, bez aktualnych dokumentów. Posługiwali się jedynie numerami identyfikacyjnymi, a gdy udawali się na badania, konsultacje czy leczenie poza dziwnowski kompleks – do szpitali miejskich, m.in. do Szczecina, posługiwali się fikcyjnymi polskimi imionami i nazwiskami. Tajność ich pobytu wynikała z obaw polskich władz przed penetrowaniem greckiej diaspory przez obce wywiady oraz przed reperkusjami dyplomatycznymi.

Greccy pacjenci w większości byli ludźmi młodymi. W różny sposób próbowali organizować sobie życie pozaszpitalne. Uczestniczyli w szkoleniach, w zabawach tanecznych oraz masowych imprezach sportowych, uczyli sie głównie języka polskiego

Na potrzeby Greków uruchomiono także radiowęzeł – potrzebne urządzenia i sprzęt radiofoniczny dostarczyło Polskie Radio. Na codzienny program składały się dzienniki radiowe, przygotowywane przez sekcję polityczną szpitala, w których przedstawiano sytuację polityczną w Grecji, Polsce i na świecie. Ponadto redagowano biuletyn informacyjny, a następnie wydawano tygodnik „Demokratija”.

Powstała również grecka grupa teatralna oraz zespół pieśni i tańca, który występował we własnoręcznie wykonanych strojach ludowych. Kobiety uczyły się krawiectwa, natomiast mężczyźni – w ramach terapii zajęciowej –wykonywali prace w warsztatach: ślusarskim, samochodowym, stolarskim, szewskim i zegarmistrzowskim.

Na początku 1950 roku pacjentów szpitala wożono na przedstawienia teatralne oraz operowe do Poznania i Szczecina. Wspólnie uroczyście obchodzono polskie i greckie święta państwowe oraz urządzano manifestacje, głównie polityczne, z okazji takich świąt, jak Święto Odrodzenia Polski (22 lipca), Święto Pracy (1 maja) czy rocznica powstania Komunistycznej Partii Grecji (18 listopada). Podczas jednych z takich obchodów 22 lipca 1950 roku Grecy wręczyli dziwnowskiej jednostce wojskowej własnoręcznie wyhaftowany sztandar. Z zamiarem powrotu do Grecji i podjęcia na nowo walki zbrojnej tworzono małe pododdziały militarne, m.in. szwadron kawalerii oraz grupę pilotów, która szkoliła się na poniemieckim hydroplanie.

W szpitalu przychodziły na świat dzieci.W początkowym okresie jego funkcjonowania ciężarne Greczynki wożono do Szczecina. Później, gdy porody były coraz częstsze, oddział położniczy utworzono na miejscu. Dokumentem urodzenia dziecka była wzmianka o jego przyjściu na świat, zamieszczona w rozkazie dziennym szpitala. Stanowiła ona podstawę do otrzymania wyprawki i wyżywienia. Od października 1949 roku do końca maja 1950 roku na oddziale położniczym urodziło się 82 dzieci. Zdarzały się także przypadki śmierci greckich partyzantów z powodu odniesionych ran. Ze względu na tajność operacji nie można było przeprowadzać na ogólnodostępnych cmentarzach pochówków osób niezameldowanych w Polsce. W zamkniętym kompleksie koszarowym na skraju lotniska powstał więc cmentarz. Przypuszczalnie pochowano na nim 25 Greków. Obecnie poza symbolicznym pomnikiem nie ma po nim śladu.

Emigracja

Na przełomie lat 1949/1950 Grecy i ich rodziny zdawali sobie sprawę z tego, że do ojczystego kraju już nie wrócą i że czeka ich los emigrantów politycznych. Pierwsza grupa 102 wyleczonych i podleczonych partyzantów greckich oraz ich rodzin opuściła Dziwnów 2 grudnia 1949 roku. Następna grupa 383 ozdrowieńców wyjechała 14 lutego, a kolejnych 619 Greków opuściło szpital w marcu. Latem 1950 roku z Dziwnowa wyjechało łącznie 370 ozdrowieńców. Ostatnią grupę greckich partyzantów wywieziono ze szpitala w listopadzie. Nie do końca wyleczonych Greków przewieziono do łódzkiego Szpitala Klinicznego nr 1. Po zakończeniu wojny w Grecji i zlikwidowaniu szpitala (w listopadzie 1950 roku) jego kadra stanowiła trzon łódzkiej Wojskowej Akademii Medycznej, a obiekty przejęło wojsko.

W ciągu prawie dwóch lat działalności w tajnym szpitalu wyleczono ponad dwa tysiące Greków.Po hospitalizacji trafiali oni do tymczasowych ośrodków w całej Polsce. Osiedlili się głównie na Dolnym Śląsku (Zgorzelec, Jelenia Góra, Kamienna Góra, Wałbrzych, Legnica, Wrocław) oraz w Poznaniu, Krakowie, Gdyni, Szczecinie, Policachi w Krościenku, gdzie przekazano im do prowadzenia wielohektarowe gospodarstwa rolne. Dawni greccy pacjenci szpitala i ich rodziny co roku przyjeżdżają do Dziwnowa z Polski i Europy.Wspominają lata tułaczki swoich bliskich oraz oddają hołd partyzantom, którzy zmarli w wyniku odniesionych ran i zostali pochowani na terenie szpitala.Wydarzenia sprzed lat upamiętniają granitowy pomnik, znajdujący się na terenie kompleksu koszarowego Marynarki Wojennej, oraz tablica pamiątkowa przy ulicy Parkowej w Dziwnowie.

 

 

Komendant szpitala

Gen. bryg. prof. dr hab. med. Władysław Barcikowski urodził się 15 sierpnia 1916 roku w Merefie (obecnie Ukraina). Po uzyskaniu matury studiował medycynę na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warszawskiego. Od lipca 1940 roku do marca 1943 roku pracował w Warszawie jako asystent na OddzialeOrtopedycznym Szpitala Głównego PCK, a następnie jako asystent Oddziału Chirurgicznego Szpitala im. Karola i Marii w Lesznie. W czasie powstania warszawskiego operował powstańców i ludność cywilną w szpitalu im. Karola i Marii. Po powstaniu zorganizował 30-łóżkowy Szpital Gminny w Pyrach pod Warszawą. Od maja 1946 roku do czerwca 1952 roku pracował jako starszy asystent i adiunkt u prof. W. Degi. W 1948 roku uzyskał stopień doktora nauk medycznych. W czerwcu 1949 roku zorganizował szpital w Dziwnowie. Na początku 1951 roku W. Barcikowski został zwolniony ze służby wojskowej. Powrócił do kliniki prof. W. Degi. Habilitował się na przełomie 1951 -1952 roku. W porozumieniu z szefem Departamentu Służby Zdrowia WP przyjął propozycję zorganizowania szpitala PCK w Korei. 27 stycznia 1954 roku – decyzją prezesa Rady Ministrów – został powołany na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia. W listopadzie 1958 roku ponownie powołano go do służby wojskowej – w stopniu pułkownika.Objął stanowisko ordynatora Centralnego Szpitala MON. Po powstaniu Wojskowej Akademii Medycznej zajmował na tej uczelni stanowisko zastępcy szefa Katedry Ortopedii i Chirurgii Urazowej. W 1967 roku został szefem Departamentu Służby Zdrowia WP.Awansowano go na generała brygady i mianowano profesorem nadzwyczajnym. W 1968 roku został szefem Służby Zdrowia MON oraz zastępcą głównego kwatermistrza WP. Uczestniczył w pracach Międzynarodowego Towarzystwa Medycyny i Farmacji Wojskowej. Po odejściu do rezerwy w 1973 roku został pełnomocnikiem do spraw eksperymentów pseudomedycznych w obozach koncentracyjnych. W latach 1976–1995 pracował w spółdzielni lekarskiej w Warszawie. Uzyskał tytuł lekarza specjalisty ortopedy i chirurga urazowego oraz ukończył specjalizację II stopnia w zakresie organizacji ochrony zdrowia. Za długoletnią pracę zawodową i społeczną oraz służbę wojskową był wielokrotnie odznaczany i wyróżniany,m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

 

Το άρθρο είναι του kmdr ppor. dr Artur Wasiewski

Absolwent SChWChem, WyższejSzkoły Pedagogicznej
w Słupsku, UWi AON. Pełnił funkcjeod dowódcy plchem
28 pz po szefa sekcjipersonalno--wychowawczej
KPW Kołobrzeg.Obecnie jest rzecznikiemprasowym 8 FOW.

                                                                                                 Πηγή  "Przeglad morski"       

                                                                                                              Miesiecznik/Czerwiec 2010

                                                                                                             

W Dziwnowie odbywaja sie w Lipcu coroczne obchody poswiecone pamieci powstancow greckich,ktorzy podczas wojny domowej w 1949r. byli przetransportowani ,za zgoda owczesnego rzadu polskiego,do "Tajnego Szpitala Nr250",na ktorego lokalizacje wybrano Dziwnow. 

 

 

 

Πηγή  http://www.8fow.mw.mil.pl/index.php?vhost=8fow&akcja=news&id=105&limes=16

 

 

 

 

 

Σχόλια

    Δεν υπάρχουν σχόλια, γίνεται ο πρώτος που θα γράψει σχόλιο.

Commenting is not available in this channel entry.